Najlepszy aparat do sztucznej inseminacji

Blaski i cienie inseminacji

Już minęło pół wieku od wprowadzenia na stałe do pasiek sztucznej inseminacji matek pszczelich. Z biegiem czasu wypracowano algorytmy skutecznych zabiegów, lecz jednocześnie wraz z nimi od zaplecza weszły sposoby inseminacji pozwalające na wykonywania tych zabiegów na masową skalę. Jak zwykle bywa z szybkością nie zawsze idzie ona w parze z jakością. Upatrywanie skuteczności zabiegu tylko w ilości plemników jakie po inseminacji zgromadziła matka w zbiorniczku nie jest do końca słuszne. Pomijane jest sztuczne postarzanie matki przed i po zabiegu, a sposoby jej przetrzymywania przed i po zabiegu też mogą budzić wątpliwości. Kiedy mamy do zainseminowania kilkaset matek, to trudno o używanie kuferków i cieplarek. Matki muszą się zadowolić klateczkami i pobytem w osieroconych rodzinach.

Od inseminacji nie da się odejść z wielu powodów. Najważniejszym jest zróżnicowanie pszczelego pogłowia w naszym kraju i udowodniony brak skutecznej izolacji trutowisk. Ktoś mówiący o trutowisku jest iluzjonistą. Wszelkie inne metody, jak sterowania lotami matek i trutni też leży bardziej w sferze pobożnych życzeń niż w udokumentowanej skuteczności. W takiej sytuacji pozostaje sztuczna inseminacja. Tylko jaka?

Polska jest prawdziwym zagłębiem produkcji inseminatorów i aparatów do inseminacji. Konstrukcje aparatów, niezależnie od tego, który je wykonuje są do siebie bardzo podobne i mają zbliżone wady oraz zalety. Masowa ich produkcja w prostej formie obniżyła cenę bez uwzględniania innych wymogów. Zwykle są dwa klocki jako nogi, parę prętów, nieco plexiglasu, strzykawka i mamy aparat. Aparat jest stawiany na przypadkowym stoliku i zbiera na podstawkach wszelkie mikroorganizmy. Aparat jest sprzedawany „luzem” bez pojemnika do transportu i też z czasem staje się siedliskiem zarazków. Do tego sztuczne tworzywa wrażliwe na bakteriobójcze promieniowanie UV i niektóre preparaty dezynfekcyjne.

aparat1 male1 male

2 male 7 male3 male   6 male
W odróżnieniu od produkcji chałupniczej (pierwszy z lewej) mamy aparat w skrzynce transportowej, a obok mniejszą skrzynkę ze strzykawką. Obok otwarta skrzynka ze strzykawką i niezbędnymi elementami i strzykawka w położeniu roboczym. Wszystko można sterylizować jak sprzęt medyczny.

Dopłaty szkodzą

Ironią losu jest odwrócenie skutku do celu dofinansowania pszczelarstwa, a w szczególności matek pszczelich. Niemal cyrkowa żonglerka w produkcja matek po zlikwidowaniu pasiek reprodukcyjnych pozwoliła na drastyczne obniżenie zaufania do matek inseminowanych. Pojawili się nieuczciwi inseminatorzy, którzy wśród matek inseminowanych dokładali matki nieunasienione sprzedając jako zapłodnione. Po pszczelarskich protestach takie przypadki uległy ograniczeniu na rzecz matek niedostatecznie unasienionych i zaleceniach „autorytetów”, by umożliwić inseminowanym matkom na wylot z ula, by się mogły dounasienić.

Masowa produkcja matek wymagała pracy wielu inseminatorów pracujących również na wyjazdach i na dostarczanym im materiale o nieznanej zdrowotności. Znane są przypadki nabywania trutni i matek od przypadkowych pszczelarzy bez sprawdzania stanu zdrowotności pasieki. Drastycznie obniżyły się zasady zachowania aseptyki. Inseminator pakował aparat ciągle do tej samej torby, czy pudełka i jechał inseminować z jednej pasieki do drugiej. Siadał przy biurku, na którym wcześniej kładziono wszystko co tylko trzeba było wykonywać na siedząco. Często dezynfekcja sprzętu była iluzją, a o bakteriobójczej lampie UV słyszano, a jeżeli nawet była, to jej nie używano.

„Dżuma” matek

Niekiedy taką nazwą określa się masowe padanie matek w jakiś czas po inseminacji. Jeżeli mnie pamięć nie myli, to dwa lata temu pasieka hodowlana z woj. łódzkiego dostarczyła do koła pszczelarskiego ponad 300 matek inseminowanych, które masowo padały w klatkach. Reakcją była wymiana na inne matki i kłamliwe tłumaczenie, że zbyt długo inseminator matki uśpił. O badaniu mikrobiologicznym, czy zgłoszeniu do weterynarii nie było mowy. Nie jest moim celem ocena tej pasieki, czy późniejszego postępowania, ale pokazanie do czego prowadzi inseminacja na masową skalę w nieodpowiednich warunkach na nieodpowiednim sprzęcie. Przecież zakażenie tak dużej liczby owadów nie pojawiło się bez powodu.

Mobilne stanowisko inseminacji matek pszczelich

4 male
Stanowisko na miarę XXI wieku. Pod ścianą widać pojemnik do transportu elementów stolika. Z prawej strony stolika pod blatem widać skrzynkę pneumatyki i sterowania oświetleniem. Istnieje możliwość podłączenia skrzynki oraz butli z gazem z prawej, lub lewej
strony.
5 male

Widok z boku stanowiska do inseminacji. Pochylenie całości poprawia ergonomię, a inseminator dostosowuje kąt do własnej wygody. Profesjonalna płuczka z zaworem zwrotnym jest umieszczona na specjalnym wysięgniku w polu widzenia i nie przeszkadza na blacie stolika.

Można inseminować matki w terenie, ale należy ponieść koszty na odpowiedni sprzęt ze stolikiem włącznie, bo tak jak nie można wirować miodu w chlewiku obok kojca z wieprzkiem, tak nie wolno inseminować byle gdzie sprzętem trudnym do dezynfekcji. Chałupnicze wykonanie z dostępnego materiału może się na pierwszy rzut oka wydawać poprawne, ale tak nie jest. Wiele elementów jest wykonywanych z materiałów trudnych do dezynfekcji i ulegających destrukcji pod wpływem promieniowania UV. Nawet Plexiglas (polimetakrylan metylu) z czasem ulega destrukcji widocznej jako siatka drobnych spękań, w których gromadzą się drobnoustroje. Należy mieć świadomość, że migracja zakażeń idzie w obie strony, co oznacza, że inseminator może nieświadomie zawlec patogeny i zarazić pasiekę, jak i zarazki z pasieki mogą zainfekować sprzęt, a sprzęt kolejne matki, czy następną pasiekę.

Takich wad jest pozbawione mobilne stanowisko inseminacji matek pszczelich. Do jego wykonania wykorzystano stal nierdzewną INOX, eloksalowane aluminium, poliuretan i sztuczne tworzywa używane w medycynie. Całość jest składana i mieści się w trzech metalowych kuferkach. Po rozłożeniu mamy metalowy stolik zaopatrzony w szufladę i specjalną skrzynkę z instalacją pneumatyczną do dwutlenku węgla do zasilania bloczka strzykawkowego aparatu i przewodu do szybkiego usypiania pszczół i matek. W skrzynce jest przyłącze instalacji oświetlenia do mikroskopu, które pozostaje zintegrowane z elektrozaworem do dwutlenku węgla. Za aparatem naprzeciw insemina­tora na odejmowanym wysięgniku znajduje się urządzenie (licznik bąbelków) z zaworem zwrotnym zapobiegającym cofnięciu się płynu do instalacji. Urządzenie pozwala inseminatorowi wyregulować intensywność przepływu gazu podczas inseminacji oraz infor­muje, że gaz płynie. Reduktor gazu oraz wszelkie elementy instalacji gazowej są zaopatrzone w szybkozłączki. Wystarczy wetknąć przewód w otwór i mamy szczelne połączenie.

Oświetlenie jest włączane pedałem wciskanym nogą i wraz z załączeniem oświetlenia otwiera się elektrozawór i gaz przepływa przez płuczkę pokazującą prędkość przepływu gazu do aparatu. Tym sposobem nie ma potrzeby pamiętania o wyłączeniu gazu, kiedy nie inseminujemy. Jest również drugi wariant pozwalający na stały przepływ gazu i stałe oświetlenie.

9 male

Uśpiona wstępnie matka znajduje się w tulejce, z której wystaje tylko część odwłoka. Inseminator hakami rozchyla komorę żądłową. Pracę ułatwia bezcieniowe oświetlenie. Czerwone oringi uszczelniają tulejkę z matką zapobiegając ulatnianiu się gazu, który opływa wokół matki.

10 male

Gdyby w igle było nasienie, to matka mogłaby zostać unasieniona. Fot. pokazuje bezcieniowy rozkład zimnego oświetlenia diodowego.

Blat stołu i podstawa mocowania aparatu są łatwe do utrzymania w sterylnej czystości powszechnie używanymi środkami.

Sam aparat jak i wszelkie elementy mobilnego stanowiska są przystosowane do transportu w metalowych nierdzewnych skrzynkach. Aparat posiada najmniejszą z możliwych ilość elementów z tworzyw sztucznych, a te, które stykają się z płynem do inseminacji są wykonane z tworzyw używanych w medycynie. Tym samym zachowanie sterylności jest możliwe.

8 male

Sterylność i wygoda pracy przy tym stanowisku.

Brak jest jak w chałupniczych konstrukcjach elementów drewnianych, czy takich, które mogą zbierać i gromadzić zarazki. Lata prób i doświadczeń sprawiły, że opisywany aparat jest najlepszym i jedynym, który spełnia wszelkie wymogi inseminatora i aseptyki. Sama praca jest łatwa i przyjemna, ponieważ brak jest niedokładnych przekładni ciernych, a zamiast klasycznej strzykawki tuberkulinówki jest nowatorska konstrukcja pracująca jak szczelny samochodowy układ hamulcowy. Ręka obsługująca strzykawkę leży oparta na stoliku, a nie jest trzymana nad aparatem. Najważniejszym jest rozwiązanie skutecznego przepłukania igły przed kolejną inseminacją. W klasycznej strzykawce po inseminacji trzeba zassać porcję płynu, wycisnąć i ponowne zassanie tak, aż w igle nie pozostaną resztki spermy. Taką metodą nie da się uniknąć zasysania zarazków, które w ciągu dnia inseminacji będą się rozwijały na ściankach igły i w płynie do inseminacji. Strzykawka opracowana do tego aparatu pozwala po otwarciu specjalnego zaworu wcisnąć porcję płynu, który pod ciśnieniem wypłucze resztki spermy. Metoda sprawia, że mamy przepływ tylko w jedną stronę od strzykawki przez igłę na zewnątrz. W konstrukcji odstąpiono od użycia Plexiglasu na rzecz łatwiejszego do utrzymania sterylności poliwęglanu.

Innym niespotykanym gdzie indziej rozwiązaniem jest konstrukcja mocowania głowicy mikroskopu, która może być obracana na dwóch osiach obrotu i dla wygody inseminatora może być przesuwana do i od inseminatora przy stałym położeniu aparatu do inse­minacji podczas pobierania spermy. Przesunięcie mikroskopu w stronę inseminatora nie zmienia ustawionej ostrości, a elementy aparatu nie kolidują z palcami trzymającymi trutnia. Takie rozwiązanie dodatkowo przyspiesza pracę.

 

Najważniejsze zalety:

Mobilne Stanowisko do Sztucznej Inseminacji Matek Pszczelich pod wieloma względami przewyższa dotychczasowe konstrukcje:

  • Możliwość pracy stacjonarnej oraz w terenie.
  • Dwa rodzaje zasilania w prąd (230 V i 12 V).
  • Ergonomia ułatwiająca i przy­spieszająca pracę. Wprawiony inse­minator może bez trudu unasienić około 150 matek dziennie.
  • Płynna regulacja wszystkich ele­mentów aparatu.
  • Igła jest przesuwana dzięki prze­kładni zębatej, a obrót umożliwiają miniaturowe łożyska kulkowe.
  • Do budowy aparatu wykorzy­stano typowe elementy umożliwia­jące serwis na całym świecie.
  • Części stykające się z płynem do inseminacji oraz igłą zostały zaadaptowane ze sprzętu medycz­nego, są sterylne i łatwo dostępne.
  • Łatwość i wygoda pracy niepo­równywalne do innych urządzeń.

Mobilne Stanowisko do Sztucznej Inseminacji Matek Pszczelich oraz strzykawka są chronione patentami i zostało zaprezentowane w Argentynie na Apimondii.

Więcej informacji na temat opisanego sprzętu może udzielić konstruktor i producent, którym jest dr Zdzisław Iwanow tel. +48 (046) 856 07 82 kom. +48 502 286 729.

Kontakt w językach: rosyjski, angielski, a korespondencja możliwa w języku niemieckim.